Ró?nimy sie co akurat nie trudno zgadnąć
ale mamy jedną wspólną przypadłość
nie wa?ne czy pod prąd płyniesz, czy z prądem
w ka?dym z nas siedzi mały Wiesław Jarząbek
spokojnie siedzi, ale dużo wcześniej skitrał
stary magnetofon firmy Unitra
sam sie te? ukrywa by co jakiś czas cichaczem
ponagrywać swoje marne hymny na cześć
?ałosne pieśni, oraz enujące peany
i najgorsze e to wszystko o nas samych
a my słuchamy i chłonąc to jak gąbka
nie wiemy nawet o istnieniu Jarząbka
stąd ta cała heca i do nieporozumien pretekst
zgadza sie adresat, lecz nadawca nie ten
wcale nie trudno w taką paranoje popaść
bo Jarząbek ma niezwykle ujmujący wokal
wiec gdy zdaje sie e cały świat pochlebstwa nam przesłał
nie łud1my sie, to tylko nasz prywatny Wiesław
ref 4x:
nie ufajcie Jarząbkowi
gdy płynie pochwał lista o nas i przy nas
my tracimy dystans i pierdoli nam sie w łepetynach
przekonani o tym e w tym tkwi prawda
odtwarzamy to co Jarząbek wcześniej nagrał
zresztą trudno gania go za koniunkturalizm
bo im gorzej z nami tym on gorliwiej nas chwali
a z kolei w razie niepowodzen gotów wieści przynieść
o tym kto na drodze poukładał nam świnie
i na szczyt genetyki nasz Jarząbek sie wspina
czyniąc tak e z wieprzowiny robi sie wołowina
on nigdy nie straci rozsądku
i nawet jeśli oko wypadnie temu Jarząbku
popełniamy błąd tu myśląc e zamilknie
on dalej bedzie nam dowodził kto dla nas jest wilkiem
a gdy kiepski i pochmurny dzien jest
nasz Szekspir uło?y nam wiersz na pocieszenie
doda melodie, po czym zaśpiewa to wszystko jak słowik
w ka?dym razie nie ufajcie Jarząbkowi
(- kurde...
- no?
- wariat...
- no słucham
- ten, ten Jarząbek to nie był przypadkiem Wacław?
- o kurwa...)
ref 4x:
nie ufajcie Jarząbkowi
|