Pigalak to jej rewir wieczorami, rzadziej w dzien.
Wypachniona, wymalowana - rzygać sie chce!
że niby tak przypadkiem, e niby nic,
a tylko czeka na znak.
A potem byle predzej, z byle kim, byle jak.
Na na na na na na na na na....
Na ścianie nad jej drzwiami,
dzieciak pisał, kiedyś wierzył w nią.
Miłości nie ma, nadziei cienia nie ma, taki los!
ref.
Oko za oko,
ząb za ząb.
Dlaczego dupa za szmal?
Byłem tam, widziałem, słyszałem.
Tak jakoś dziwnie sie śmiał!
Co noc, co dzien, pod drzwiami jej
jak pies czekał, może zdarzy sie cud!
Nigdy tak, z byle kim, byle jak!
Nigdy tak już nigdy, nigdy tak!
Na na na na na na na na na....
Nie czuł uderzenia.
Skonczył życie zanim skonczył lot.
Na ścianie nad jej drzwiami
dzieciak pisał, kiedyś wierzył w nią.
ref.
Oko za oko...
|