Uwierzyłem w Boga, uwierzyłem w anioły
Uwierzyłem w piekło, uwierzyłem w demony
Uwierzyłem w wódke, jej cudowne działanie
Uwierzyłem w pieniądz, błyskotliwe kłamanie
Tylko jakoś nie moge ciągle uwierzyć w siebie
Tylko jakoś nie moge ciągle uwierzyć w ciebie
I w nocy tocze kamienie na moje podłe sumienie
I w nocy wciąż szukam słonca
I to tak ciągle bez konca
Wiec może kiedyś uwierze
Uwierze w ciebie
Uwierzyłem w podłość uwierzyłem w godność
Uwierzyłem w zazdrość , uwierzyłem w nienawiść
Uwierzyłem w śmiera, uwierzyłem w istnienie
Uwierzyłem w początek, uwierzyłem w koniec
|