Wchodze w twoje senne słowa
Mrok mi ciebie podarował
Cisze sypią wiatry dookoła
Ty mnie w nią znowu wołasz
Chyba sie zanosi na noc
Dobranoc, dobranoc
Wiatr powraca do marzenia
Rozsypują sie wszystkie słowa
W milczeniu w sen ciebie wołam
I pragnieniem wołam na noc
Pewnie sie zanosi na noc
Dobranoc, dobranoc
Kwitnie w twoich włosach reka
I z pragnienia jesteś cała
Wszystko naokoło czeka
Wszystko nas zapowiedziało
Biore ciebie z sobą na noc
Dobranoc, dobranoc
Mrok powietrza poodsłaniał
I wiewiórki w naszych szeptach
Dla nas sie otworzył kamien
Sen sie sypie z niego na noc
Sen sie sypie z niego na noc
Dobranoc, dobranoc.
|